Psychologia rozwojowa i wychowawcza

Co zrobić, żeby dziecko nie uzależniło się od tabletu czy smartfona? 6 sposobów

Korzystanie z tabletów i smartfonów powoli staje się już oczywistością także wśród najmłodszych. Coraz częściej czytamy o uzależnianiu się dzieci od Internetu, o problemach z koncentracją oraz maluchach, które doskonale obsługują gadżety elektroniczne – jeszcze zanim wypowiedzą pierwsze słowo.



W czym tkwi problem?

Prawdziwy problem tkwi w nadmiarze. Tablety i smartfony zalewają umysł dziecka ogromną ilością danych, na które delikatny układ nerwowy nie jest jeszcze gotowy. Umysł odbiera ogromne ilości różnego rodzaju bodźców i przyzwyczaja się do ciągłej stymulacji. 

W momencie, gdy tablet zostaje wyłączony i dziecko wraca do realnego świata, który nie dostarcza mu tak dużej ilości stymulantów - pojawiają się problemy z koncentracją, utrzymaniem uwagi czy skupienia. Dzieci stają się nadpobudliwe, drażliwe i niespokojne.

Warto również zwrócić uwagę, że dzieci mające tablet cały czas pod ręką nie odczuwają nudy, która wbrew pozorom jest bardzo cenna i potrzebna dla ich rozwoju. 

Dziecko, które się nudzi, samo musi wymyślić sobie zajęcie. Wówczas wymyśla różne gry i zabawy, uruchamia wyobraźnię, a w konsekwencji rozwija kreatywność.

Słowo klucz: umiar

Postęp technologiczny niesie ze sobą oczywiście wiele korzyści i zalet, z których jak najbardziej warto korzystać. Tablet to jedynie narzędzie, od nas zależy w jaki sposób go użyjemy. Przykładowo, elektronika świetnie spisuje się podczas dłuższych podróży z dziećmi np. w samolocie, tablet można też świetnie wykorzystać edukacyjnie czy ruchowo (piosenki, filmiki taneczne). 

Najważniejsze jest zachowanie umiaru i świadome korzystanie z urządzeń elektronicznych, które udostępniamy naszym dzieciom.


Jak zadbać, żeby dziecko nie uzależniło się od smartfona czy tabletu?


1. To Ty decydujesz

Dziecko nie ma jeszcze wystarczająco samokontroli, aby przestać się bawić tego typu urządzeniami, dlatego to Ty ustalasz ilość czasu ekranowego. Ustal jasne zasady korzystania z elektroniki oraz konsekwencje ich nieprzestrzegania. Dziecko złamało zasadę? Zabierasz urządzenie.

2. Małemu dziecku tablet ani smartfon nie są do niczego potrzebne

I to jest chyba najważniejsze zdanie w tym wpisie. 

3. Zasypianie bez telefonu

Promieniowanie emitowane przez monitory tabletów i smartfonów źle wpływa na zasypianie i jakość snu. Dziecko następnego dnia może być niespokojne i podenerwowane. Warto umówić się, że wszyscy domownicy odkładają swoje smartfony zawsze w jedno, przeznaczone do tego celu miejsce.

4. Tablet to nie niania

Tablet to często gwarancja ciszy i spokoju na dobrych kilka godzin. Bardzo kusząca perspektywa… Warto jednak pamiętać, że wszystko ma swoją cenę i za jakiś czas prawdopodobnie staniemy oko w oko z problemem nadpobudliwości, wymuszania i poważnych trudności w szkole.

5. Stwórzcie pudełko „Bądź obecny”

Niedawno na stronie miastodzieci.pl przeczytałam o ciekawym pomyśle: pudełko z napisem w środku: Włóż telefon. Zamknij pudełko”, a na wieczku podpis „Bądź obecny”. Oryginalna nazwa to „The be present box”. Myślę, że może to być bardzo ciekawa inspiracja dla wszystkich członków rodziny : )

6. Wprowadź ciekawe zajęcia w plan dnia

Dzieci sięgają po tablet lub smartfon często wtedy, gdy nie mają nic ciekawszego do zrobienia. Postaraj się to zmienić i zastąp elektronikę innymi czynnościami, które zaspokoją potrzeby i wypełnią czas. Wspólne gotowanie, układanie puzzli, lepienie z masy solnej, przebieranki czy wycinanie mogą przynieść wiele radości zarówno dziecku, jak i rodzicom.  


Na koniec wklejam link do świetnej kampanii http://mamatatatablet.pl/,  gdzie Krystyna Czubówna opowiada o Homo Tabletis:

1 komentarz:

  1. Zgadzam się z Tobą, że najważniejsze to znaleźć umiar. Tablety i smartfony nie mogą dzieciom (szczególnie tym najmłodszym) przysłonić całego realnego świata. Mój synek ma prawie 3 lata. Tabletu nie mamy tylko telefony. Zdarza się, że z telefonu puszczamy młodemu piosenki, które śpiewają dzieci rzadziej bajki.. I tyle. Ale mam wśród znajomych takich, którzy tablet wkładają dziecku do kojca! Mają małą praktycznie cały dzień z głowy. Dla mnie to jest straszne. Dziecko, które nie ma nawet roku, praktycznie nie interesuje się innymi zabawkami. Moje uwagi zbyli tym, że"nie jestem na czasie"... Ps. bardzo ciekawy blog. Zostaję i obserwuję. Zapraszam również do nas :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...